Siedzisz z kubkiem ulubionej herbaty, rozglądasz się po swoim salonie i wzdychasz. Masz swoje wymarzone, białe ściany. Na Instagramie i Pintereście wyglądały zjawiskowo – czysto, jasno, minimalistycznie. A u Ciebie? Patrzysz i myślisz: „Czy tu nie jest trochę… pusto? Tak jakoś bezdusznie?”