Jak prać tekstylia domowe, żeby nie płakać przy wyciąganiu z pralki?
Obrus do pralki, płyn, program "byle szybko" i… katastrofa gotowa. Skurczone, wyblakłe albo zmechacone – czy Twoje ubrania, zasłony czy obrus też kiedyś wyszły z prania jakby przeszły wojnę?
Spokojnie, nie jesteś sam(a). Dziś pogadamy o tym, jak prać domowe tekstylia, żeby przeżyły kontakt z pralką. Mało tego, żeby długo wyglądały jak nowe.
Co zyskasz dzięki naszym wskazówkom?
- Oszczędność pieniędzy – pościel, zasłony czy obrusy które wytrzymają próbę czasu, nie wymagają tak częstej wymiany. Twój portfel będzie Ci wdzięczny.
- Oszczędność czasu – nie kupujesz nowych rzeczy to i nie marnujesz czasu w sklepach.
- Satysfakcja – nie wiem jak Ty ale ja odczuwam ogromną przyjemność, jeśli uda mi się coś poprawić i naprawić.
Gotowy/a? Wygodnie usiądź albo się połóż i lecimy!
Zanim wrzucisz – sprawdź, co wrzucasz
Znasz to uczucie, kiedy chcesz dobrze, a kończy się jak zawsze? Pranie tekstyliów zaczyna się dużo wcześniej niż przycisk "Start". Z naszą szybką listą „przedpraniową” unikniesz niespodzianek:
Metka to Twój przyjaciel – nie ignoruj jej jak reklamy na YouTube. Tam jest wszystko: temperatura, wirowanie, a nawet zakazy (np. „nie suszyć w suszarce” = serio, nie susz). A jeśli przeszkadza Ci na ubraniu, albo nieestetycznie wygląda na obrusie odetnij metkę ale wyrzucaj. Połóż w wygodnym miejscu i w każdej chwili do niej wrócisz, sprawdzisz jak prać, prasować i suszyć.
Nie wiesz co oznaczają te dziwne znaczki na metce - na końcu artykułu mamy dla Ciebie prezencik.
Kolory osobno! – chyba że lubisz różowe zasłony, które kiedyś były białe. Nie wiem jak to się dzieje ale najczęściej “puszcza” kolor czerwony i on tak pięknie wybarwia jasne rzeczy na różowo.
Rodzaje tkanin – też osobno – gruby obrus z lnu pierz razem z podobnymi, nie z delikatną firanką, która po takim praniu wygląda jak spaghetti.
|
Dobra rada! Bawełniane rzeczy możesz załadować do pralki do pełna a przy syntetykach zostaw więcej luzu. |
Zabezpiecz zamki, guziki i sznurki – bo nie ma nic gorszego niż zasłona wplątana w zamek od poszewki.
Przewróć na lewą stronę - wiem, że się spieszysz ale jak Twoja pościel jest z nadrukiem to poświęć tą chwilkę. Kolor nadruku odwdzięczy Ci się.
Worek do prania? Tak! Nie tylko do bielizny – świetnie chroni delikatne rzeczy. Jeśli już robiłeś/aś zakupy u nas to wiesz, że produkty pakujemy w bawełniane woreczki, zamiast kartonu czy foliowej torebki, które wyrzucisz dostajesz woreczek do prania. Zero waste na całego.
Jaki wybrać program do prania?
Program prania to nie wybór piosenki na imprezie. Wiem, masz ulubiony program (ten szybki, bo życie nie czeka). Ale nie każde pranie to sprint – niektóre rzeczy wolą maraton … w niskiej temperaturze.
Bawełna – lubi ciepełko, ale nie gorąco (40°C wystarczy). Idealna do pościeli, zasłon, obrusów, poszewek.
Len – trudniejszy zawodnik. Woli chłodniejsze temperatury (30–40°C), najlepiej program dla tkanin delikatnych.
Poliester i mieszanki – zwykle odporne, ale warto używać krótkich, delikatnych cykli. Choć w ogóle nie polecamy poliestrów. Ale jeśli już musisz je mieć, to wiesz co robić.
Firanki i lekkie zasłonki – najlepiej w specjalnym worku, 30°C, delikatne wirowanie (a najlepiej wcale).
|
Dobra rada! Im bardziej delikatna tkanina, tym delikatniejszy program. Serio to działa. |
Środki piorące – z umiarem!
Tak, wiem, Twoja półka nie jest z gumy i nie rozciągnie się jak postawisz na niej trzy miliardy różnych proszków i płynów. Ale wygospodaruj miejsce dla nich. Twoje ubrania, pościele powiedzą dziękuję.
Z ilością też łatwo przesadzić. Więcej proszku nie oznacza czystsze pranie. Więcej proszku to tylko więcej piany i ryzyko sztywnej, „nadmuchanej” tkaniny, która wygląda, jakby potrzebowała urlopu.
👉 Proszek do prania – jest super do bieli (np. białe obrusy), ale może zostawić ślady na kolorach.
👉 Płyn do prania – dobry wybór do kolorów i delikatnych materiałów.
👉 Ekologiczne detergenty – tak, działają. I tak, są łagodniejsze dla skóry i tkanin. Plus dodatkowy: planeta będzie Ci wdzięczna.
👉 Płyn do płukania – szkoda Twojej kasy. Aby zmiękczyć ubranie, dodaj po prostu octu lub sody oczyszczonej. Nie, nie będziesz pachnieć sałatką. Ocet doskonale wpływa na ubrania i pomaga przy utrwaleniu kolorów. Nie bez powodu nasze babcie podczas farbowania ubrań dodawały na koniec ocet.
|
Dobra rada! Szybki przepis na domowy płyn do płukania
Wymieszaj i użyj jako płynu do płukania. |
FAQ – czyli pytania, które słyszymy najczęściej
Czy mogę prać firany z zasłonami?
Nie polecam – różne materiały, różna waga, różne potrzeby. Możesz im tylko zaszkodzić.
Nie ma metki – co robić?
Wybierz program delikatny, 30°C i niskie wirowanie. Lepiej być zbyt ostrożnym niż żałować.
Jak często prać tekstylia domowe?
Obrusy – po każdym użyciu (albo gdy wyglądają na "po bitwie"). Zasłony – 1–2 razy do roku. Poszewki – co 2–4 tygodnie.
Czy ocet i soda nadają się do prania?
Tak! Ocet jako płyn do płukania, soda do odświeżania i usuwania zapachów. Naturalnie i skutecznie.
Masz pytania albo własne praniowe triki? Daj znać! A jeśli chcesz więcej takich porad – śledź kolejne artykuły z naszej serii. Już niedługo pod lupę weźmiemy... plamy nie do usunięcia (albo i do usunięcia – zdradzimy jak 😉). Ale najpierw przetestujemy własne rady. Na razie szukam kawałków materiałów do testów. Oj, zapomniałam nie muszę szukać, mam ich przecież pełno w pracowni.
Czytaj metki i odbierz prezent
Teraz całkiem na poważnie, choć wcześniej też było na poważnie. Czytaj metki. Nawet jak je musisz wyciąć, nie wyrzucaj, zachowaj.
A jeśli nie rozumiesz znaczków na metce, to pobierz ściągę o metkach.
Wydrukuj ją i połóż na pralce. Albo zapisz w telefonie. Ważne aby była pod ręką.
Odbierz swoją ściągę i już nigdy nie będziesz się zastanawiać co znaczą te dziwne znaczki na metkach.